Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2015

Recenzja lakieru, Oriflame The One + wzorek

Witam Was serdecznie;) Dziś miałam ochotę na prawdziwy wiosenny wzorek, a co jest bardziej wiosenne jak kropeczki;) A przy okazji opowiem Wam o jednym z moich fioletowych lakierów z Oriflame. Zaciekawionych zapraszam do dalszego czytania (albo tylko do przejrzenia zdjęć;p)

Informacje:

Firma:           Oriflame
Produkt:       The One, kolor Lilak Silk
Pojemność:   8 ml
Cena:            25 zł


Recenzja:

Ten lakier posiada niezwykle piękny, przydymiony fioletowy kolor. Dodatkowo po wyschnięciu bardzo ładnie błyszczy, nie trzeba nakładać żadnego top coat'u aby był ten błysk;) Jeśli chodzi o jego konsystencje bardzo ładnie się rozlewa po płytce paznokciowej. Ten lakier posiada taki pędzelek jaki ja osobiście uwielbiam. Jest płaski, duży i zaokrąglony. Szybko można dzięki nim pomalować wszystkie paznokcie.
Ten lakier nie należy do szybko schnących, trzeba okazać mu trochę cierpliwości i potrzymać ręce w bezruchu (ok.20 min).


A to wzorek, który chcę Wam zaproponować. Jest niezwykle prosty do wykonania, a przy tym bardzo efektowny;) A tutaj są recenzje do pozostałych, użytych lakierów:
-pistacjowy,




Pozdrawiam, Noltea:*

piątek, 13 marca 2015

Stokrotka na paznokciach


Witam Was serdecznie:) Nie wiem jak Wy ale ja mam dosyć już tej pogody. Chce końcu aby było  słońce ładnie grzało za oknem i abym mogła się pozbyć zimowego odzienia. Dlatego też na poprawę swojego humoru wykonałam sobie taki prosty, a zarazem śliczny manicure:)

Aby powtórzyć go możecie użyć jakichkolwiek lakierów ja tutaj użyłam:
- błękitnego (recenzja),
- białego (recenzja),
- żółty (recenzja).


Pozdrawiam, Noltea:*

niedziela, 28 grudnia 2014

Essie kolekcja 2014 Coctail & Coconut


Witam Was serdecznie;) Jak tam po świętach? Nie wiem jak u Was, ale mój brzuch jest już przejedzony wszystkimi łakociami i czas wrócić do normalnej diety;) Dziś przedstawię Wam recenzje na temat lakieru Essie, a dokładniej cocktails & coconut.

Informacje:

Firma:           Essie
Produkt:       Collection 2014, 
Cocktails & Coconut
Pojemność:   13,5 ml
Dostępność:  TK Maxx, Douglas
Cena:            19 zł

Jest to piękny, nudowy kolor, który idealnie nadaje się na tę porę roku. Jest w żółtym odcieniu, dzięki temu nie podkreśla czerwonych, zmarzniętych dłoni. W butelce widać drobinki, co na paznokciach jest nie do zauważenia. 
Sam lakier dobrze się rozprowadza na płytce paznokciowej. Jego pędzelek jest cienki, ale mimo wszystko (co było dla mnie zaskoczeniem) dobrze się nim maluje. Ten lakier niezwykle szybko wysycha (ok. 3-4 min.), więc serdecznie polecam go dla tych niecierpliwych;)
Jeśli chodzi o jego wytrzymałość to wynosi ona 7-8 dni, zależy kto jak bardzo eksploatuje swoje dłonie.  





Pozdrawiam, Noltea:*

czwartek, 18 grudnia 2014

Świąteczne porządki w lakierach


Witam Was serdecznie. Czas świat zbliża się wielkimi krokami, a tuż przed nimi czas wielkiego sprzątania. Jak ma się sprzątać dokładnie, to trzeba zrobić wszędzie, również w lakierach:) Tym bardziej, że tego potrzebowały, bo już sama nie wiedziałam jakie mam kolory:)





Chcę je wszystkie włożyć do jednego pudełka. Mam tutaj takie odpowiedniej wielkości po ciastach. Ale gdy to zrobię, to patrząc od góry nie będę widziała, gdzie są jakie kolory. Dlatego wcześniej przygotowałam sobie biały papier samoprzylepny i dziurkacz. Każdym lakierem zrobię kropkę, wykroję i przylepię od góry, na trzonku rączki:)



Teraz zanim przejdę do mojego sposobu na czyszczenie lakierów, muszę wspomnieć o bardzo ważnej kwestii. Dobrze jest nie mieć pomalowanych paznokci, bo będziemy używać zmywacza do paznokci, a nie chcę aby popsuł się Wam wasz manicure.
Ktoś może się spytać "dlaczego warto coś takiego robić?" Otóż takie zaschnięcia na szyjce butelki i pędzelku powodują, że lakier nie dokręca się w prawidłowy sposób. Powietrze dostaje się do środka, co powoduje szybsze starzenie się lakieru. Ja ten zabieg wykonuje dwa- trzy razy do roku i dzięki temu moje lakiery mają już po kilka lat, a cały czas są w dobrym stanie. 



Po słowach wyjaśnienia, teraz bierzemy się do roboty. Aby wyczyścić lakier musimy gazik (jest zdecydowanie lepszy od waty, ponieważ nie pozostawia włosków) nasączyć zmywaczem, ale w takiej ilości aby nie ciekł. Chodzi o to, aby tylko zmyć zaschnięcie, a nie nieumyślne nalać do środka zmywacz. Zmywacz w połączeniu z lakierem powoduje jego rozwarstwianie się. Gdy mamy przygotowany wacik czyścimy szyjkę butelki i wewnętrzną część pędzelka jak najdokładniej w miarę naszych możliwości. Następnie zakręcamy i odkładamy. Ten zabieg wykonujemy oczywiście na wszystkich lakierach. A teraz Was zostawiam i się żegnam, bo jak sami widzieliście mam trochę do roboty;)




Pozdrawiam, Noltea:*

środa, 5 listopada 2014

Rimmel London, Lycra Pro

Witam Was serdecznie, dziś przedstawię Wam lakier, który jest wart uwagi, czyli Rimmel London Lycra Pro 317 Coral Romance. Kolor piękny, jak sama nazwa wskazuje koralowy, czerwony. Idealny na tą porę roku. Cudownie się go rozprowadza, chodź trzeba uważać ile się bierze na pędzelek bo łatwo nim pomalować skórki obok. Wygodną i szybką aplikację zapewni nam szeroki pędzelek. W chwilę ma się pomalowane paznokcie. Jeżeli ktoś maluje tylko jedną warstwę to serdecznie polecam ten lakier bo bardzo szybko schnie do 2-3 minut. ALE wtedy nie jest już tak bardzo wytrzymały. Po jednym dniu noszenia trzeba go jeszcze raz zaaplikować. Jeżeli ktoś maluje 3 warstwy jak ja to czas schnięcia wydłuża się do 25 minut a wytrzymałość do 7-8 dni. Muszę pochwalić ten lakier, gdyż mimo że mam już go dość długo (ok. roku)  to mimo wszystko nadal jest w takim stanie jakim był świeżo po otworzeniu (a jest to nieczęste przy tak dużych buteleczkach(12 ml). Jeszcze raz serdecznie go polecam tym bardziej, że w drogeriach internetowych można je kupić za 5-7 zł i jest do wyboru spośród dużej gamy kolorystycznej.





Pozdrawiam, Noltea:*

niedziela, 7 września 2014

Recenzja lakierów (Sally Hansenn i Lovely)

Witam Was bardzo serdecznie:) Dziś od rana męczono mnie, aby zrobić sobie na biało paznokcie, ale był jeden problem. Nie mam normalnego białego lakieru do paznokci i zanim mogłam wyjść na miasto i kupić sobie taki, to okazało się że wszystkie sklepy poza Rossamennem są już zamknięte. Wszystko byłoby w porządku, gdyby tylko był jakiś wybór wśród białych lakierów. Był tylko z Lovely i z Miss Sporty, ale taki typowy do french'a z krótkim pędzelkiem. Chcąc czy nie, wzięłam ten z Lovely Classic 25. Nie byłam z tego zadowolona, ale bardziej zależało mi na białych paznokciach. Najbardziej mnie drażniło to, że pomaluję i za dwa dni będę musiała znowu malować, bo lakier brzydko poodpryskuje. Ale milo mnie ten lakier zaskoczył, bo wytrzymał aż 7 dni. Ale zacznę od początku. Lakier ma dużą butelkę o pojemności 8 ml, pędzelek płaski i szeroki, dobrze się nim nakłada lakier. Niestety jego konsystencja jest bardzo lejąca i trzeba nałożyć kilka warstw (3), aby nie prześwitywała płytka paznokciowa z pod spodu. Bardzo duży minus jest za uchwyt pędzelka. Jest niezmiernie duży, przez co niewygodnie się nim maluje (a tym bardziej lewą ręką). Firma Lovely powinna to jak najszybciej poprawić. Jeśli chodzi o czas schnięcia, to jest normalny, ani szybki, ani wolny. Mnie taki czas zadowala, bo zawsze później mam coś do zrobienia na komputerze i w tym czasie mogę spokojnie schnąć. To czym mnie ten lakier zaskoczył i pisałam o tym na początku, to jego trwałość. Jak na lakiery z niższej półki jest bardzo trwały. Piękny połysk po wyschnięciu. Naprawdę warty swojej ceny(niecałe 7 zł).
Kolejnym lakierem, którego tutaj użyłam jako top coat'u jest lakier z Sally Hansen Complete Salon 620 Glare Necessites. Dostałam go od mojej koleżanki i bardzo jej za to dziękuje;* Butelka jak zwykle w przypadku tej firmy jest duża 14,7 ml. Pędzelek jest szeroki i zaokrąglony na końcu. Dobrze mi się nim rozprowadza lakier, nawet na najmniejszym palcu. Konsystencja idealna i drobinki bardzo dobrze rozprowadzają się po całej powierzchni płytki paznokciowej i nie są skoncentrowane w jednym miejscu (tak jak w innych lakierach). Idealny jak dla mnie;)
Z połączenia tych dwóch lakierów wyszło mi coś takiego:)
Jak Wam się podoba?






Pozdrawiam, Noltea;*

wtorek, 26 sierpnia 2014

Wisienki na paznokciach;)

Witam Was;) Ktoś ostatnio zarzucił mi, że wszystko fajnie, że prowadzę bloga, ale dlaczego nie pokazuję żadnych wzorków na paznokciach. I proszę, na specjalne życzenie pokażę Wam jak z kilku lakierów i wykałaczki można zrobić taki ciekawe wisienki. Nic prostszego wystarczy zamoczyć wykałaczkę w odpowiednim kolorze lakieru i nakładać na mokry jeszcze lakier, wykonując kółka lub kreski. Trochę cierpliwości oraz chęci i Wam wyjdzie;) Do wykorzystania tego wzoru użyłam lakierów:
- Rimmel 60 seconds 853 pillow talk by Rita Ora (recenzja),
- Rimmel Lycra Pro 317 Coral Romance (recenzja),
- Rimmel Nail Tip Whitener,
- Astor Fashion Studio 155 (recenzja),
- NYC Expert Last Nail Polish 017 Empire Purple (wkrótce ukaże się recenzja).



A oto efekt mojej pracy:)







Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam, Noltea;*

niedziela, 24 sierpnia 2014

Recenzja lakieru Fashion Studio Astor, Seria Candy Collection

Witam Was:) Dziś przedstawię Wam moją opinię na temat lakieru Fashion Studio 004 Delicious Violet z serii Candy Collection z Astor'a. Buteleczka zgrabna, idealnie pasuje do tej kolekcji (wygląda bardzo cukierkowo;p). Szerokość pędzelka zaliczyłabym raczej to tych węższych. Przy nakładaniu pędzelek delikatnie się rozkłada w wachlarz, co sprawia że malowanie jest łatwiejsze. Już jedna warstwa wystarczyła, aby ładnie, jednolicie rozłożyć kolor. Kolor jest ciekawy, nazwałabym go marmurkowym fioletowym. Jest to chłodny fiolecik z drobinkami pyłu srebrnego. Jeśli chodzi o konsystencję to nie jest ani za gęsta, ani za bardzo lejąca, idealnie dopasowana do nałożenia tego lakieru. Na temat schnięcia jest mi ciężko powiedzieć, bo nakładłam dwie warstwy, ale schną w krótszym czasie niż inne lakiery, bo mnie ździwiło, że już mogę funkcjonować. Jeśli chodzi o trwałość to jest równie dobra;) Nigdzie się nie połamał i nie poodpryskiwał, a już mam go 6 dni;) Tylko na końcówkach się delikatnie starł.







Pozdrawiam, Noltea:* 

czwartek, 21 sierpnia 2014

Recenzja lakieru Barry M

Witam Was bardzo serdecznie:) Dziś przedstawię Wam recenzję lakieru Barry M nr 312 Indygo. Jest to ładny, ciemny, śliwkowo-granatowy kolor;p Butelka jest duża i zawiera 10 ml produktu, za który należy zapłacić 15 zł. Jeśli chodzi o pędzelek to jest bardo wąski i stosunkowo długi, ale mimo to źle się nim nie nakłada. Trzeba się trochę bardziej postarać podczas malowania, niż w przypadku innych lakierów o szerokim pędzlu. Konsystencja jest bardziej gęsta niż leista i przez to od razu trzeba dobrze pomalować, bo później przy poprawkach lakier się "ciągnie". Jak coś to już lepiej zmyć i nałożyć od początku;p Jak każdy lakier, nakładam po dwie cienkie warstwy, aby skrócić czas schnięcia. Gdyby nie ta czynność to bym godzinami czekała aż wyschnie (oczywiście wspomagam się przyspieszaczem). Ogólnie to nie są to lakiery szybko schnące. Jeśli chodzi o trwałość to muszę ten lakier pochwalić, bardzo długo wytrzymuje bez żadnego pękania czy odpryśnięcia, bo aż 6 dni.
Podsumowując, lakier bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach, dodatkowo posiada bardzo ładny połysk i nie wymaga dodatkowego top coat'u. 











Pozdrawiam, Noltea:*

wtorek, 22 lipca 2014

ShinyBox- Lipiec 2014

Witam Was serdecznie;) Dziś kurier przyniósł mi ShinyBox'a i od razu postanowiłam podzielić się z Wami co jest w środku;) Pierwsze co zobaczyłam po odpakowaniu pudełka, to 3 różne kupony rabatowe. Jeden na markowe okulary typu Versace, Ray-Ban'y i inne, ale zobaczę czy go wykorzystam. Dwa pozostałe są na kosmetyki, jeżeli ktoś byłyby zainteresowany naturalnymi kosmetykami to  na www.kopalnia-kosmetykow.pl to może wykorzystać 10% kod rabatowy ShinyBox-2014. Pierwszy raz o niej słyszę, nie testowałam od nich kosmetyków, więc nie wiem jak działają, ale jeżeli ktoś byłby zainteresowany to proszę bardzo:) To co? Przejdźmy do tego jakie kosmetyki otrzymaliśmy w tym miesiącu od ShinyBox;) 


W tym pudełku możemy znaleźć 5 produktów pełnowymiarowych. Zacznę od pierwszego z listy. Jest to ampułka Eye Pouch z Yasumi (3 ml/13 zł). Jak informuje producent, preparat jest przeznaczony do stosowania na okolice pod oczami. Niweluje worki pod oczami i zasinienia. Na całe szczęście nie mam problemów z okolicą pod oczami, ale znam kogoś kto z chęcią wypróbuje ten preparat;) Wtedy dam Wam znać jak działa;)


Następnym kosmetykiem jest Longlasting Eye Shadow Pen z Etre Belle (59 zł /szt.)  Jest to cień do powiek w postaci kredki. Powiem Wam szczerze, że nigdy nie przepadałam za takimi cieniami, a tym bardziej w odcieniach metalicznych. Niestety tym razem dostałam tzw. przeze mnie srebrny metalic. Nie jestem zadowolona i sama nigdy bym sobie takiego cienia nie kupiła. Zobaczę co z nim jeszcze zrobię. Albo dołączę do jakiegoś prezentu albo zostawię sobie i będę używała jako tła do innego cienia sypkiego. Może coś z tego ciekawego wyjdzie, zobaczę jeszcze. Aczkolwiek średnio jestem zadowolona z tego kosmetyku.



Kolejny na liście jest lakier winylowy do paznokci z firmy Glazel, koszt wynosi 25 zł /szt. Później zrobię dokładniejszą recenzję na temat tego lakieru, ale powiem Wam już teraz, że kolor nie za bardzo mi się podoba;/ Nie wiem jak inne dziewczyny, czy dostały ten sam kolor, ale mi on nie odpowiada.


Ostatnim kosmetykiem, które wszystkie dostały ten sam jest chłodzący żel po opalaniu z aloesem (24 zł za 100 g). Po pierwsze rzadko dochodzi u mnie do sparzenia się na słońcu, po drugie takie kosmetyki wywołują u mnie większe pieczenie, a po trzecie nic nie zastąpi oliwki Johnson&Baby's z aloesem. Ten produkt nie jest przeznaczony dla mnie. Pewnie ktoś dostanie go w prezencie. A zapach ... jest to bardzo mocna mięta i niestety mi przypomina te sztyfty do nosa (na jego udrożnienie). 


A ostatnim produktem w pudełku jaki ja otrzymałam są płatki, kompres 4D Z firmy Dermo Pharma, w środku znajduje się 6 płatków (6 zł/szt.). Zobaczymy jak działają, nigdy takich nie używałam, a chyba bym wolała dostać jakaś pomadkę z filtrem ochronnym. Lubie mieć takie kosmetyki do ust, tak abym zawsze mogła znaleźć je w każdej torebce przez przypadek. Nie zawsze pamiętam przełożyć do nowej torebki, a tak to zawsze mam;)


W tym miesiącu ShinyBox wcale mnie nie zachwycił, żadnego produktu bym sobie nie kupiła, i bym nawet nie chciała dostać na prezent. Może innym te produkty lepiej podpasują. Na pewno mogę stwierdzić, że wartość (127 zł) przekracza cenę pudełka i to tyle na dziś.

Pozdrawiam, Noltea:*